Spadek liczby zakładanych firm – dlaczego w Polsce powstaje coraz mniej nowych firm?

Obawy o przyszłość gospodarki powodują, że Polacy zniechęcają się do biznesu. Jednym ze skutków pandemii COVID–19 jest spadek liczby zakładanych firm. Już w marcu 2020 roku ilość rejestrowanych firm jednoosobowych spadła aż o 32% w porównaniu do marca 2019. Spadki nie omijają również spółek. Największe straty obejmują branżę transportową, gastronomiczną i hotelarską.

Jakie mamy dane?

Centralna Ewidencja i Informacja o Działalności Gospodarczej (CEIDG) podaje, że w marcu 2020 roku działalność jednoosobową zarejestrowało jedynie 18 900 osób. Jest to znaczny spadek – aż o 8 900 mniej niż rok wcześniej. Zestawienie kwartalne pokazuje tę samą tendencję. Główny Urząd Statystyczny informuje, że już w I kwartale 2020 roku, czyli w początkach pandemii w Polsce, liczba rejestracji podmiotów gospodarczych spadła o 11,8%. Obecnie wciąż utrzymuje się większa liczba zawieszeń nad odwieszeniami działalności. Według CEIDG do końca listopada 2020 roku w Polsce założono 243,1 tys. działalności gospodarczych, a zamknięto 127 658. Wznowiono jedynie 155 190, a zawieszono aż 250 118.

Mniejsza liczba spółek

W Krajowym Rejestrze Sądowym (KRS) zanotowano również spadek rejestrowanych spółek. Spadek ten wyniósł 11,4%, czyli 3 900 firm mniej. Jeżeli chodzi o spółki, nie jest to najgorszy wynik w porównaniu do poprzednich lat. Należy wziąć jednak pod uwagę długotrwałą procedurę rejestracyjną. Wyniki z marca 2020 mogą zawierać firmy, w przypadku których decyzja o ich powstaniu zapadła jeszcze przed pandemią.

Jakie sektory są najmniej dotknięte kryzysem?

Mimo ogólnego kryzysu według Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej nadal ok. 600 osób dziennie startuje z nowym biznesem. Dzielność gospodarczą zakładają Ci, co w swojej niszy widzą szansę na zarobek w dobie pandemii. Najmniej dotknięty kryzysem jest sektor budowlany i informatyczny.

Dlaczego spadła liczba zakładanych firm?

Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego alarmują, że w 2020 roku powstało o 12,4% mniej nowych przedsiębiorstw niż rok wcześniej. Oznacza to, że 44 tysiące osób mniej zdecydowało się na prowadzenie działalności gospodarczej.

Co jest tego główną przyczyną?

Z analiz NBP wynika, że za największą przeszkodę przedsiębiorcy uznają brak przewidywalności. Jest to konsekwencja niepewności związanej z pandemią koronawirusa. Największy spadek był zauważalny w I kwartale 2020 roku, kiedy strach przed COVID–19 był największy. Nadal większość firm nie jest pewna swojej sytuacji ekonomicznej.

Mniejsza liczba firm i mało upadłości

W 2019 roku upadło łącznie 598 firm, natomiast w 2020 roku 528, czyli o 8,7%mniej. Na razie trudno prognozować, czy spadek ten wynika z efektu wdrożenia tarcz antykryzysowych i jest to niejako „cisza przed burzą”. Na chwilę obecną wiele firm stara się przeczekać kryzys, licząc na to, że sytuacja się poprawi. Zagrożeni są szczególnie przedsiębiorcy z branży usługowej, turystycznej i transportowej. Upadek jednego przedsiębiorstwa, może spowodować upadki kolejnych.