temida.io

Jak sprawdzić upadłość firmy?

Podejmowanie współprac biznesowych wymaga od przedsiębiorców dużej przezorności i rozwagi. Muszą oni wiedzieć, m.in. jak sprawdzić upadłość firmy, którą podejrzewają o niewypłacalność. Istnieją różne narzędzia umożliwiające tę weryfikację, jednak nie każde z nich umożliwia szybkie sprawdzenie potrzebnej informacji.

W momencie, gdy należy dokonać błyskawicznego wyboru, ten upływający czas potrafi być na wagę złota. W dalszej części artykułu wyjaśniamy, gdzie sprawdzić upadłość firmy oraz w jaki sposób to zrobić.

 

Na czym polega upadłość firmy?

Upadłość firmy to procedura stanowiąca ostatnią deskę ratunku dla zadłużonej firmy. Ma ona na celu zachowanie przedsiębiorstwa dłużnika, przy jednoczesnym zaspokojeniu roszczeń wierzycieli. Wniosek o upadłość należy złożyć w momencie, kiedy niewypłacalność firmy stanie się długoterminowa.

Inną przesłankę do starania się o upadłość przedsiębiorstwa stanowi dwuletni stan, w którym wartość zobowiązań pieniężnych przekracza wartość majątku firmy. Wiedza na temat tego, jak sprawdzić, czy firma złożyła wniosek o upadłość, jest kluczowa, ponieważ umożliwia uniknięcie ryzyka finansowego wynikającego ze współpracy z takim kontrahentem.

 

Kto jest uprawniony do złożenia wniosku o upadłość?

Upadłość jest narzędziem, z którego mogą skorzystać przedstawiciele wielu różnych rodzajów działalności gospodarczych. Z tego grona warto wspomnieć o:

  • jednoosobowych działalnościach gospodarczych,
  • spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością,
  • spółkach akcyjnych, które nie prowadzą działalności gospodarczych,
  • wspólnikach spółek partnerskich i wspólnikach osobowych spółek handlowych, ponoszących odpowiedzialność za zobowiązania spółki całym swoim majątkiem.

Bardziej istotnym czynnikiem od typu przedsiębiorstwa w tym przypadku jest spełnienie odpowiednich przesłanek. Dla przykładu prawdopodobne jest oddalenie wniosku o upadłość, jeżeli opóźnienie w opłacaniu zobowiązań nie przekroczyło okresu trzech miesięcy, a wynoszą one mniej niż 10% bilansowej wartości zadłużonej firmy.

 

Dlaczego warto zweryfikować to czy firma złożyła wniosek o upadłość?

Wyróżnić można kilka najważniejszych kwestii, które sprawiają, że przedsiębiorcy interesują się tym, gdzie i jak sprawdzić ewentualną upadłość firmy kontrahenta.

 

Trudności z odzyskaniem zainwestowanych środków

Fundamentalną przyczyną determinującą zainteresowanie przedsiębiorców losami kontrahenta, jest obawa przed kłopotami z odzyskaniem przysługujących im należności. Upadająca firma może nie być w stanie dostarczyć obiecanych towarów lub usług, a dużym problemem może być również otrzymanie zwrotu długu.

Problemy te zmuszają przedsiębiorców do zainwestowania kolejnych środków na dobra, na które poświęcona została już przeznaczona w tym celu część budżetu. W najgorszym wypadku może to wywołać łańcuch problemów, który poskutkuje problemami finansowymi firmy współpracującej z upadającym kontrahentem.

 

Weryfikacja kontrahenta przed rozpoczęciem relacji biznesowej

Niezależnie czy mowa o małych, czy o dużych firmach, niebagatelne znaczenie ma odpowiednie sprawdzenie potencjalnego partnera biznesowego. Istnieją różne sposoby na to, jak sprawdzić kontrahenta. Jednym z nich jest nowoczesne oprogramowanie Temida, które pozwala intuicyjnie, szybko i sprawnie zweryfikować stan danej firmy

Cenną informacją, którą można uzyskać w ten sposób, jest na przykład kwestia wypłacalności oraz złożenia wniosku o upadłość. Odpowiedni research przed podjęciem współpracy pozwala uchronić się przed wieloma rozczarowaniami, a także stratą czasu i pieniędzy.

 

Odliczenie VAT od nieopłaconych faktur

Trzecia z częstych przyczyn chęci sprawdzenia stanu firmy kontrahenta jest bardzo pragmatyczna. Przedsiębiorcy zazwyczaj dążą do odliczenia VAT od niezapłaconych faktur po upływie 90 dni od terminu płatności. Kiedy okaże się, że zalegająca z opłatami firma złożyła wniosek o upadłość, należy podjąć szybkie i zdecydowane kroki, zanim będzie za późno na odzyskanie pieniędzy.

 

Gdzie sprawdzić, czy firma jest w upadłości?

Przedsiębiorcy mają możliwość skorzystania z różnych dróg weryfikacji, czy firma jest w upadłości. Nie zawsze jest jednak proste zadanie. Za pomocą czego można sprawdzić, czy firma złożyła wniosek o upadłość?

 

Sprawdzanie CEIDG oraz KRS

Intuicyjnym rozwiązaniem w takiej sytuacji jest rozpoczęcie poszukiwań w rejestrze przedsiębiorców. Z założenia powinny się w nim bowiem znajdować najważniejsze dane o zamieszczonych tam podmiotach gospodarczych. W CEIDG można znaleźć informacje na temat jednoosobowych działalności gospodarczych, podczas gdy w KRS widnieją dane spółek

Co na temat upadłości firm można wyszukać w tych rejestrach? Korzystając z CEIDG, natrafisz na informacje dotyczące:

  • upadłości,
  • postępowania naprawczego,
  • postępowania restrukturyzacyjnego.

 

Poprzez KRS natomiast zweryfikujesz status upadłości danej firmy. Oba rejestry to cenne źródła informacji, ale mają one jednak dużą wadę. Wiadomość o upadłości przedsiębiorstwa nie pojawia się w żadnym z nich w czasie rzeczywistym – trafia tam z opóźnieniem sięgającym nawet kilku tygodni.

Problematyczne jest również to, że nie znajdziesz tam informacji na temat aktualnie trwających postępowań. Ta luka informacyjna może spowodować negatywne konsekwencje dla wierzyciela, dlatego warto poznać również inne sposoby na to, jak sprawdzić upadłość firmy kontrahenta.

Monitor Sądowy i Gospodarczy

Innym narzędziem do weryfikacji potencjalnej upadłości kontrahenta jest Monitor Sądowy i Gospodarczy. Jest to bezpłatna i sprawdzona wyszukiwarka, która pozwala na zdobycie ważnych informacji nawet wtedy, gdy dysponujesz jedynie niektórymi danymi weryfikowanej firmy. Znajdziesz tam częściej aktualizowane dane niż w przypadku CEIDG oraz KRS, co sprawia, że MSiG jest lepszym wyborem w sytuacji, gdy zastanawiasz się, gdzie sprawdzić upadłość firmy.

Plusem tej wyszukiwarki jest również to, że możesz zweryfikować, czy w przypadku interesującego Cię przedsiębiorstwa toczy się postępowanie upadłościowe oraz czy zostało ono w przeszłości umorzone lub oddalono wniosek o upadłość. Mimo niewątpliwych zalet tego rozwiązania niekiedy również cechuje się ono pewnym opóźnieniem w aktualizacji, dlatego nierzadko warto zdecydować się na skorzystanie z opcji przedstawionej poniżej.

 

Skontaktuj się z odpowiednim oddziałem w sądzie

Najpewniejszym źródłem wiedzy na temat ewentualnego postępowania upadłościowego wszczętego względem kontrahenta, jest odpowiedni sąd, a dokładnie jego wydział gospodarczy ds. upadłościowych i restrukturyzacyjnych. Informacje, których poszukujesz, nie są utajnione, dlatego bez przeszkód możesz zdecydować się na ten krok.

W celu realizacji tego sposobu weryfikacji musisz ustalić siedzibę dłużnika, żeby móc skontaktować się z właściwym sądem. Jeżeli preferujesz kontakt osobisty, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby stawić się w sądzie we własnej osobie i sprawdzić toczące się postępowania upadłościowe na tablicy ogłoszeń.

 

Jak sprawdzić upadłość firmy – podsumowanie

Rzetelna weryfikacja kontrahenta to klucz do bezpiecznej i prawidłowej współpracy. Zgodnie z powiedzeniem przezorny zawsze ubezpieczony, warto zadbać o ten aspekt planowania biznesu. Przedstawiliśmy kilka popularnych sposobów na to, jak sprawdzić upadłość firmy. Jeżeli interesuje Cię kompleksowa weryfikacja kontrahenta, zainteresuj się nowoczesnym oprogramowaniem Temida.

Wykorzystanie tego narzędzia gwarantuje Ci gruntowną analizę sytuacji sprawdzanej firmy oraz prognozę jej wypłacalności. Temida zapewni Ci ochronę przed nieuczciwymi kontrahentami i umożliwi ochronę finansów Twojego przedsiębiorstwa. Zapraszamy do zapoznania się z naszą ofertą.

Zachęcamy również do lektury innych artykułów na naszym blogu. Poruszamy w nich różnorodne tematy związane z biznesem – dzięki naszym wpisom dowiesz się m.in.:

Rynek transportowy rośnie i rozwija się z roku na rok, ale mimo to część problemów, z jakimi zmagają się przewoźnicy, pozostaje niezmienna. Czy tak musi pozostać? Na szczęście nie. Poznaj 3 główne problemy branży transportowej i 1 narzędzie, które je rozwiązuje. A następnie wykorzystaj tę wiedzę w swojej firmie.

 

Płynność finansowa… a raczej jej brak

W branży transportowej standardem są faktury z terminem płatności opiewającym na 60 czy 90 dni. Już sam fakt czekania na wysokie należności aż kwartał to niemałe ryzyko utraty płynności nawet w przypadku stabilnie funkcjonujących przedsiębiorstw transportowych. Przecież trzeba pokryć koszty realizacji zlecenia (np. paliwo, wynagrodzenie kierowcy) długo przed otrzymaniem za nie wynagrodzenia.

Dodatkowo, mimo długich terminów płatności i tak są one często niedotrzymywane. Stąd już prosta droga do zatorów finansowych, konieczności korzystania ze skont, a tym samym obniżenia opłacalności realizacji zlecenia. Aby ustrzec się przed zadłużeniami i bankructwem firmy transportowe są zmuszone do zaniżania stawek.

 

Duża konkurencja na rynku transportowym

Do rynku transportowego co roku dołączają kolejne firmy oferujące swoje usługi. A to oznacza nowych konkurentów w walce o zlecenia. Młode firmy walczą o pierwszych klientów i nierzadko starają się ich przyciągnąć atrakcyjnymi stawkami. Z kolei trudne warunki związane z długim oczekiwaniem na płatność potrafią zmusić nawet wieloletnich graczy do obniżenia swojej marży, aby tylko utrzymać płynność finansową.

W takiej sytuacji oferty pozostałych firm stają się automatycznie mniej atrakcyjne dla potencjalnych klientów. Po co płacić za transport więcej, skoro inni proponują lepsze stawki?

 

Chaos organizacyjny w branży transportowej

Zarządzanie zleceniami, monitoring płatności, kontrola procesów administracyjnych – sprawny i czytelny przepływ informacji jest niezbędny do odpowiedniej organizacji pracy przedsiębiorstwa. A przecież poza działaniami wewnętrznymi trzeba jeszcze zadbać o odpowiednią komunikację z klientem. Niestety w firmach transportowych, gdzie wiele zleceń dla różnych kontrahentów realizowanych jest jednocześnie, łatwo o chaos.

Wystawianie faktur, przypomnienia o płatnościach, kontrola Cash Flow, szukanie odpowiedniej dokumentacji, zarządzanie harmonogramami przejazdów to tylko początek długiej listy zadań, którą każdego dnia realizują pracownicy. Wiele z tych obowiązków mógłby przejąć odpowiednio dobrany system. Brak odpowiednich procesów oraz ich automatyzacji sprawia, że pracownicy częściej popełniają błędy, a tym samym efektywność ich pracy spada.

 

Jak rozwiązać największe problemy branży transportowej?

Z powyższymi trudnościami branży TSL w mniejszym lub większym stopniu zmaga się z niemal każde przedsiębiorstwo transportowe. Jednak mało która firma znajduje na nie rozwiązanie. A wiele z tych problemów można znacznie ograniczyć lub całkowicie wyeliminować. Jak? Już odpowiadamy!

Oddelegowując znaczną część obowiązków oprogramowaniu ERP z dodatkową funkcjonalnością CRMu oraz narzędziem do sprawdzania kontrahentów. Brzmi jak coś trudnego i skomplikowanego? Nic bardziej mylnego! Wielofunkcyjny, intuicyjny system Temida usprawnia i podnosi bezpieczeństwo funkcjonowania przedsiębiorstw transportowych. Wdrożenie tego oprogramowania nie tylko uporządkuje organizacyjny chaos, ale przede wszystkim umożliwi weryfikację potencjalnych klientów pod kątem ich wypłacalności. Dowiesz się, z kim warto nawiązywać współpracę, a kto stwarza ryzyko strat i zatorów finansowych.

 

Temida – rozwiązanie wszystkich problemów

Z Temidą zdefiniujesz także “słabe punkty” swojej firmy w oczach kontrahentów. Możesz zobaczyć, jak widzi Cię Twój klient i jakie elementy Twojej działalności mogą zmniejszać jego zaufanie. A następnie tak samo zweryfikować swoich konkurentów. Dzięki temu od razu wiesz, co oraz jak zmienić, by zyskać przewagę konkurencyjną. Nie musisz już walczyć jedynie ceną, bo masz także inne narzędzia.

To dopiero początek możliwości, jakie daje Temida. Poznaj wszystkie funkcjonalności systemu i zobacz, jak pomoże Ci on podejmować lepsze decyzje finansowe oraz sprawniej kierować przedsiębiorstwem.

 

Warunki współpracy ustalone, usługa wykonana i zaakceptowana, więc wysyłasz fakturę… i cisza. Albo księgowa na urlopie. Albo inne wymówki i wieczne przekładanie uregulowania należności. Tak czy inaczej pieniędzy na Twoim koncie nie ma. Brzmi to znajomo?

Gdy klient nie płaci za fakturę masz właściwie 2 możliwości: czekać aż zapłaci (lub nie) albo skłonić go, by to zrobił. W tym artykule omówimy drugie z rozwiązań. Krok po kroku pokażemy Ci, jak postępować w przypadku braku płatności za usługę, by skutecznie uzyskać wynagrodzenie.

 

Zacznij od przypomnienia

Czasami brak płatności za fakturę może być wynikiem zwykłego przeoczenia, dlatego na początku warto zwyczajnie przypomnieć o uregulowaniu należności. Pamiętaj, by zrobić to uprzejmie, ponieważ wypowiadanie kontrahentowi wojny już na starcie przyniesie Ci więcej szkody niż pożytku – zwłaszcza w przypadku długoterminowych współprac.

 

Brak zapłaty – w którym momencie należy wysłać ponaglenie? 

Najlepiej 1 lub 2 dni robocze po terminie płatności widniejącym na fakturze. Jeżeli w ciągu kilku dni po takim mailu nie otrzymasz ani pieniędzy, ani odpowiedzi od klienta, możesz skontaktować się telefonicznie lub napisać jeszcze jedną wiadomość.

Spróbowałeś i nie poskutkowało? Czas wyciągnąć cięższe, choć nadal polubowne działa.

 

Klient nadal nie płaci za fakturę? Pora na wezwanie do zapłaty

Wezwanie do zapłaty to ostatni przed wkroczeniem na drogę sądową, a tym samym ostatnia szansa dla kontrahenta na polubowne rozwiązanie sprawy. Pamiętaj, by wezwania do zapłaty wysłać ze zwrotnym potwierdzeniem odbioru (np. listem poleconym). Dzięki temu będziesz mieć dowód do wykorzystania w ewentualnym sporze sądowym.

 

Przygotowane przez Ciebie lub prawnika wezwanie musi zawierać:

  • datę i miejsce wystawienia wezwania
  • dane przedsiębiorcy
  • dane kontrahenta
  • kwotę do zapłaty i ostateczny termin płatności
  • numer rachunku bankowego do przelania należności
  • fakturę, z której wynika obowiązek zapłaty

 

3 rzeczy, które warto dodatkowo zamieścić w wezwaniu do zapłaty, by podnieść jego skuteczność

  • Ostrzeżenie o wpisaniu kontrahenta do rejestru dłużników
  • Kalkulacja odsetek i rekompensaty z tytułu braku terminowej płatności oraz zapisów umowy
  • Informacja, że kolejny etap windykacji to bezpośrednie skierowanie sprawy na drogę sądową

 

Najskuteczniejsze wezwanie do zapłaty to te wysłane przez prawnika…

…mimo że z prawnego punktu widzenia nie różni się wcale od tego, które przygotowałbyś Ty. Dlaczego więc działa lepiej? Tajemnica tkwi w ludzkiej psychice.

Sam widok pieczątki i podpisu prawnika sprawia, że nieuczciwy kontrahent podświadomie zaczyna się bać, że za brak zapłaty może ponieść realne konsekwencje.  To odczucie potęguje także prawniczy żargon i przytoczenie w piśmie kilku paragrafów.

Wtedy wielu kontrahentów, którzy sądzili, że kwestia zapłaty ucichnie, a Ty odpuścisz, woli uregulować należność niż uczestniczyć w sporze sądowym. Niestety nie każdy. Dlatego, gdy po wysłaniu wezwania do zapłaty kontrahent nie płaci, pozostaje sąd.

 

Ostatni etap wezwania do zapłaty – droga sądowa

Zanim wkroczysz na drogę postępowania sądowego, zadbaj o zgromadzenie wszelkich materiałów, które mogą stanowić dowód w sprawie:

  • pisemna umowa o współpracy – jeżeli nie została spisana oficjalna umowa, zbierz wszelkie wiadomości z kontrahentem (mailowe, sms), które dotyczą warunków wykonania usługi;
  • wystawioną kontrahentowi fakturę VAT z precyzyjnie opisaną usługą,
  • potwierdzenie wysłania wezwania do zapłaty i odebrania go przez kontrahenta,
  • potwierdzenie zapłaty części faktury w przypadku płatności rozłożonej na raty,
  • dokumentację wcześniejszej historii współpracy (jeśli istnieje) wraz ze sposobem rozliczania się z kontrahentem.

Taka windykacja skutkuje zazwyczaj wydaniem przez sąd nakazu zapłaty, który uwzględnia również pokrycie opłat sądowych. Jednak do momentu wyegzekwowania należności przez komornika, to Ty będziesz musiał ponieść koszty postępowania sądowego.

 

Lepiej zapobiegać niż windykować

Na koszt windykacji należności w branży transportowej (i nie tylko) składają się zarówno pieniądze, jak i poświęcony czas czy stres odczuwany przez przedsiębiorców.

Dlatego najlepszym i najtańszym sposobem na uniknięcie problemów z uzyskaniem płatności jest weryfikacja kontrahenta VAT – jeszcze przed decyzją o nawiązaniu z nim współpracy. A następnie zabezpieczenie się przed niewypłacalnością. W ten sposób do minimum ograniczysz ryzyko, że problem pt. “Kontrahent nie płaci za fakturę – co zrobić?” będzie Cię jeszcze kiedykolwiek dotyczył.

Transport zrealizowany, termin płatności za fakturę dawno minął, a klient nie spieszy się z jej uregulowaniem. Co robisz w takiej sytuacji? Prawdopodobnie Twoja pierwsza myśl to: windykacja należności. Koszt takiego działania jest jednak często niemały. Firmy transportowe każdego roku tracą krocie w związku z dochodzeniem należności.

 

Koszt windykacji należności

Może zastanawiasz się, czy ma ono w ogóle sens? Zwłaszcza jeśli kwota na fakturze nie była duża, bo nawet jeżeli odzyskasz środki, będziesz musiał ponieść wydatki na działania windykacyjne. Otóż wcale tak nie jest. Kosztów odzyskiwania należności nie musisz już brać na siebie. Możesz doliczyć je do rachunku swojemu dłużnikowi lub w ogóle nie doprowadzić do powstania długu. Przekonaj się, ile dokładnie możesz zaoszczędzić, unikając kosztów windykacji.

 

Kto ponosi koszty windykacji?

Na to pytanie odpowiada art. 10 ustawy z dnia 8 marca 2013 r. o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych. Na jego podstawie jako wierzycielowi przysługuje Ci prawo do żądania zwrotu poniesionych kosztów odzyskania należności. Oznacza to, że kwotą, która wydałeś na działania firmy windykacyjnej czy kancelarii prawnej możesz obciążyć dłużnika.

Ustawa ma na celu zapobieganie zatorom płatniczym i mobilizowanie przedsiębiorców do płacenia za faktury na czas. Jest ona szczególnie pomocna w branży TSL, w której przedsiębiorcy każdego miesiąca realizują wiele zleceń, a terminy płatności są wyjątkowo długie. W związku z tym firmy transportowe wydają na windykację w skali roku naprawdę pokaźne sumy*:

  • 11 000 zł średnio w skali roku kosztuje przedsiębiorców weryfikacja niezapłaconych faktur;
  • 30 000 zł pochłaniają koszty windykacji;
  • 35 000 zł to łączna kwota za nieuregulowane faktury;
  • 45 000 zł — nawet tyle mogą wynieść koszty sądowe związane z dochodzeniem należności.

Łącznie to średnio 121 000 zł w skali roku. W takiej sytuacji nieuregulowana należność jest potencjalnym zagrożeniem dla płynności finansowej. Na szczęście tych kosztów możesz uniknąć.

 

Windykacja na koszt dłużnika

 

Kiedy możesz obciążyć dłużnika kosztami windykacji?

Kiedy wykonałeś usługę na rzecz innego przedsiębiorcy, a on nie uregulował faktury czy wysłanego do niego wezwania do zapłaty. W takiej sytuacji poza główną należnością masz prawo do ustawowych odsetek oraz zryczałtowanej opłaty windykacyjnej. Pamiętaj jednak: by móc się o nią starać, zarówno Ty, jak i Twój dłużnik musicie być przedsiębiorcami, a dług — powstać w wyniku wykonywania przez Was działalności gospodarczej.

 

Jakiej rekompensaty możesz się spodziewać?

Kwota rekompensaty za koszty windykacji jest stała i uzależniona od wielkości wierzytelności. Możesz otrzymać równowartość:

  • 40 euro — jeżeli wartość zadłużenia nie przekracza 5 tys. zł;
  • 70 euro — gdy wartość świadczenia pieniężnego mieści się w zakresie między 5 a 50 tys. zł;
  • 100 euro dla transakcji o wartości przewyższającej 50 tys. zł.

 

Co, jeżeli wydasz więcej na windykację należności?

Jeśli rachunek za usługi firmy windykacyjnej czy prawnika przekracza jednak ustalony ryczałt, możesz  żądać zwrotu uzasadnionych kosztów. Mówi o tym ustęp 2 artykułu 10 ustawy. Pamiętaj jednak, by wydatki te były racjonalne i adekwatne dla wysokości długu. Weź to pod uwagę, wybierając swojego przedstawiciela.

 

Windykacja należności — koszty nie muszą być Twoim problemem

Zgodnie z ustawą z 2013 roku możesz przerzucić koszty windykacji na dłużnika i dochodzić swoich praw bez dodatkowych wydatków. Jest jednak jeszcze inne wyjście, które pozwoli Ci w ogóle uniknąć takiej sytuacji. Możesz wybierać do współpracy jedynie tych kontrahentów, którzy są wypłacalni. Tylko jak to sprawdzić? Najłatwiej z systemem Temida.

To oprogramowanie do automatycznej weryfikacji kontrahentów. W zaledwie pół minuty obliczy, jakie jest prawdopodobieństwo, że klient zapłaci za fakturę. Dzięki temu podejmujesz współpracę tylko z rzetelnymi przedsiębiorcami i unikasz niepotrzebnych kłopotów oraz stresu. Brzmi dobrze? Dowiedz się więcej o funkcjonalnościach systemu Temida.


* Dane na podstawię analizy przygotowanej przez firmę Temida.

Kiedy decydujesz się na kredyt kupiecki, ryzyko wpisane jest w każdą transakcję. Podejmujesz je, bo masz na uwadze zarówno dobre relacje biznesowe, jak i korzyści dla Twojej firmy. Niestety może się zdarzyć tak, że pomimo dobrze zapowiadającej się współpracy, nie będziesz w stanie ściągnąć należności od kontrahenta. Efekt? Możesz narazić się nawet na utratę płynności finansowej.

Ale spokojnie. Ryzyka związanego z kredytem kupieckim łatwo uniknąć. Sprawdź, jak to zrobić i zadbaj o swój komfort – zarówno psychiczny, jak i finansowy.

 

Kredyt kupiecki — ryzyko i sposoby jego ograniczania

Kredyt kupiecki to nic innego jak faktura z odroczonym terminem płatności. Jednak w branży TSL wynosi on nawet do dwóch miesięcy. Przez ten czas może się wiele wydarzyć zarówno w Twoim biznesie, jak i w sytuacji kontrahenta. Dlatego, by nie stracić płynności finansowej, działaj z wyprzedzeniem.

 

Zanim udzielisz kredytu kupieckiego, sprawdź kontrahenta

Dokładnie weryfikuj wszystkich nowych zleceniobiorców. Podobnie, jak w przypadku ruchu drogowego, powinna tu obowiązywać zasada ograniczonego zaufania. Dlatego przed udzieleniem kredytu kupieckiego, poszukaj podstawowych informacji na temat przyszłego kredytobiorcy.

 

Zrobisz to na kilka prostych sposobów:

  • jeżeli będziesz chciał sprawdzić przedsiębiorcę, który prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą, bezpłatne dane o firmie znajdziesz w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej;
  • w przypadku spółek koniecznie zajrzyj do Krajowego Rejestru Sądowego;
  • poszukaj kontrahenta na białej liście podatników VAT;
  • możesz także poprosić swojego przyszłego kredytobiorcę, by udostępnił Ci do wglądu zaświadczenie o niezaleganiu ze składkami w ZUS oraz Urzędzie Skarbowym.

 

Wszystkie pozyskane informacje mogą dać Ci podstawowy obraz sytuacji finansowej Twojego kontrahenta. Pamiętaj także, by na bieżąco sprawdzać klientów, z którymi współpracujesz już od dłuższego czasu. Ich płynność również może się pogorszyć w każdym momencie, a to niepotrzebnie naraża Cię na ryzyko.

 

Ustal limit kupiecki

Określ limit kupiecki, czyli kwotę, do jakiej jesteś w stanie zaufać danemu kontrahentowi. Po jej przekroczeniu nie przyjmuj kolejnego zlecenia, dopóki klient nie ureguluje przynajmniej części należności za poprzednie faktury. Dzięki temu znacząco ograniczysz ryzyko strat finansowych. Nawet jeśli kontrahent nie dotrzyma terminu płatności. Zmobilizujesz także zleceniobiorców do regulowania faktur na bieżąco.

 

Postaw na automatyczną weryfikację kontrahenta z Temida

Wszystkie powyższe działania niestety wymagają czasu. A Ty na podjęcie decyzji masz zazwyczaj kilka minut. Jak wobec tego szybko sprawdzić, czy Twój kontrahent jest wiarygodny? Postaw na system Temida.

To oprogramowanie do automatycznej weryfikacji kontrahentów. Dokonuje analizy przepływów pieniężnych, bieżących oraz historycznych informacji o firmie, a nawet sentymentu wypowiedzi na jej temat na forach internetowych. Na tej podstawie ocenia prawdopodobieństwo wypłacalności danego przedsiębiorcy. Oblicza także optymalny limit kupiecki dla współpracy z obecnymi i przyszłymi kontrahentami. Dzięki algorytmowi sztucznej inteligencji Temidzie to wszystko zajmuje zaledwie 30 sekund.

 

Chcesz dowiedzieć się więcej? Przeczytaj o funkcjonalnościach systemu Temida.

 

Zminimalizuj ryzyko kredytu kupieckiego raz na zawsze!

Kredyt kupiecki jest korzystnym rozwiązaniem zarówno dla Ciebie, jak i Twoich kontrahentów. Pamiętaj jednak, że bank zawsze przed pożyczeniem pieniędzy dokładnie weryfikuje potencjalnego kredytobiorcę. Ty również powinieneś to zrobić. A najlepszym narzędziem będzie system Temida. Wypróbuj go za darmo przez 14 dni i zapomnij o tym, że kredyt kupiecki niesie ze sobą ryzyko.

W branży transportowej ważną rolę odgrywa odpowiednie udokumentowanie poszczególnych procesów. CMR, czyli Międzynarodowy List Przewozowy, to jeden z najistotniejszych dokumentów, który zawiera podstawowe informacje na temat transportu danego ładunku.

Ze względu na duże znaczenie CMR, warto odpowiedzieć sobie na kilka fundamentalnych pytań związanych z tym dokumentem. W dalszej części artykułu wyjaśniamy, m.in. co to jest list przewozowy, kto go wystawia oraz jak go wypełnić.

 

CMR co to jest?

Na początek należy ustalić, co to jest CMR oraz skąd wywodzi się ten skrótowiec. Dokument CMR wziął swoją nazwę od francuskiego Convention relative au contrat de transport international de Marchandise par Route, określanego w języku polskim jako Konwencja o umowie międzynarodowego drogowego transportu towarów.

Ta umowa międzynarodowa zawarta w 1956 roku reguluje podstawowe zasady transportu międzynarodowego przeprowadzanego w celach zarobkowych. Przewóz musi zachodzić między dwoma krajami, z których przynajmniej jeden jest stroną danej transakcji. Konwencja pozwala, aby przewozy zawierające się w jej ramach realizowało państwo, a także instytucje i organizacje rządowe.

 

Do czego stosuje się konwencję CMR? Kto wystawia CMR?

Zakres stosowania konwencji CMR obejmuje różnego rodzaju przewozy zarobkowe realizowane przy użyciu pojazdów. Przez pojazd rozumie się w takim wypadku nie tylko samochody, ale również przyczepy, naczepy i pojazdy czołowe. Istotną cechą transportu objętego konwencją CMR jest jego międzynarodowość, ponieważ ta umowa międzynarodowa nie obejmuje przewozów krajowych.

Konwencja o umowie międzynarodowego drogowego transportu towarów nie wskazuje wprost, kto wystawia list przewozowy. Standardowo jednak dokonuje tego nadawca, ponieważ to w języku urzędowym jego kraju wystawia się list przewozowy i to na nim spoczywa największa odpowiedzialność za szkody wynikające z niepoprawnego wypełnienia CMR.

 

Do czego nie stosuje się konwencji CMR?

Konwencja CMR nie obejmuje każdego typu przewozu. Tej umowy międzynarodowej nie stosuje się do transportu niespełniającego warunków przedstawionych wcześniej. Wśród przewozów nieobjętych konwencją CMR można wskazać m.in.:

  • przewozy zwłok,
  • przewozy rzeczy przesiedlenia,
  • przewozy wykonywane na podstawie międzynarodowych konwencji pocztowych.

Ile wystawia się egzemplarzy listu przewozowego?

Istotną kwestią w przypadku CMR jest to, ile należy wystawić egzemplarzy takiego listu. Zgodnie ze wskazaniami Konwencji listy przewozowe powinno wystawiać się w minimum trzech egzemplarzach. Nierzadko liczba ta jednak znacznie wzrasta.

Dzieje się tak, kiedy towar przewożony jest kilkoma pojazdami lub transportowane są różne rodzaje czy partie przesyłek. W takim przypadku nadawca lub przewoźnik mogą wymóc wystawienie dodatkowych listów przewozowych tak, aby ich liczba zgadzała się liczbie pojazdów bądź rodzajów lub partii towarów.

 

CMR – który egzemplarz dla kogo?

Pomimo tego, że Konwencja nie reguluje obowiązkowej formy, jaką ma przyjmować CMR, warto stosować się do wzoru opracowanego przez Międzynarodową Unię Transportu Drogowego. Dzięki wprowadzonej przez ten organ unifikacji wystawiający CMR ma większe szanse na uniknięcie kosztownej pomyłki.

 

Według podjętych ustaleń zwiększyła się liczba sugerowanych oryginalnych egzemplarzy listu przewozowego z trzech do pięciu. Co istotne, każdemu z nich nadano odpowiednie kolory:

  • pierwszy egzemplarz w kolorze czerwonym przeznaczony jest dla nadawcy,
  • drugi egzemplarz w kolorze niebieskim należy do odbiorcy,
  • trzeci, zielony egzemplarz przysługuje przewoźnikowi,
  • czwarty egzemplarz o czarnej barwie dla celów administracyjnych,
  • dodatkowy egzemplarz w kolorze szarym przekazywany do spedycji dla rozliczenia.

 

Dodatkowym ułatwieniem dla wystawiających listy przewozowe jest to, że arkusze sprzedawane są w bloczkach na papierze samokopiującym, dzięki czemu ma się pewność, że nie ma rozbieżności pomiędzy poszczególnymi egzemplarzami.

 

Czy list przewozowy musi być podpisany?

Konwencja reguluje, że każdy z oryginalnych egzemplarzy listu przewozowego musi być podpisany przez nadawcę i przewoźnika. Nie musi być to jednak podpis ręczny, jeśli możliwość taką dopuszcza ustawodawstwo kraju, w którym sporządzono CMR.

 

W takim przypadku klasyczny podpis może zastąpić:

  • podpis wydrukowany,
  • stemple nadawcy i przewoźnika.

Co musi zawierać list przewozowy CMR?

Poprawnie sporządzony list przewozowy CMR powinien zawierać określone dane obejmujące podstawowe informacje o przewozie. Należą do nich:

  • miejsce i data wystawienia CMR,
  • nazwisko (nazwa) i adres nadawcy,
  • nazwisko (nazwa) i adres przewoźnika,
  • data oraz miejsce przyjęcia towaru do przewozu, a także przewidziane miejsce jego wydania,
  • nazwisko (nazwa) i adres odbiorcy,
  • wskazanie powszechnego określenia rodzaju towaru oraz sposobu jego opakowania, a w przypadku towarów niebezpiecznych również ich ogólnie uznane określenie,
  • liczba sztuk, ich cechy i numery,
  • waga brutto, ewentualnie inaczej określona ilość towaru,
  • koszty związane z przewozem – przewoźne, koszty dodatkowe, należności celne i inne koszty powstałe od chwili zawarcia umowy do chwili dostawy,
  • instrukcje konieczne do spełnienia formalnych wymagań celnych i innych,
  • oświadczenie dotyczące tego, że przewóz, bez względu na jakąkolwiek przeciwną klauzulę, podlega przepisom Konwencji.

 

Nie są to jedyne dane, jakie mogą znaleźć się w liście przewozowym. Jeżeli zaistnieje taka potrzeba, można w nim dodatkowo zawrzeć:

  • koszty przyjmowane na siebie przez nadawcę,
  • kwotę zaliczenia do pobrania przy wydaniu towaru,
  • wykaz dokumentów przekazanych przewoźnikowi,
  • zadeklarowaną wartość towaru i sumę przedstawiającą interes specjalny w jego dostawie,
  • instrukcje nadawcy dla przewoźnika dotyczące ubezpieczenia przesyłki,
  • zakaz przeładunku,
  • umówiony termin, w jakim ma być wykonany przewóz.

 

Jak widać, list przewozowy stanowi źródło wielu cennych informacji, które umożliwiają mu odpowiednie spełnianie swojej funkcji. Osoba sporządzająca CMR musi zadbać o to, aby żadna z wymaganych danych nie została przypadkowo pominięta.

Czy CMR jest obowiązkowy?

W Konwencji brak jest dosłownie zawartego wymogu o konieczności wystawiania listu przewozowego. CMR jest potwierdzeniem zawarcia umowy przewozu, ale jego brak lub nieprawidłowe wypełnienie czy utrata nie wpływają na ważność umowy przewozu. Mimo tych problemów podlega ona nadal przepisom Konwencji.

Nie oznacza to jednak, że wystawianie listu przewozowego jest zbędne. Wręcz przeciwnie, CMR w znacznym stopniu ułatwia sprawny przebieg przewozu i stanowi dokument potwierdzający zawarcie umowy. List przewozowy pełni również istotną funkcję informacyjną, gdyż wskazuje przewoźnikowi, w jaki sposób prawidłowo przeprowadzić dany transport.

Jak wypełnić CMR?

Prawidłowe wypełnienie CMR wymaga zawarcia w nim wszelkich niezbędnych informacji wskazanych w Konwencji. Oprócz tego należy dopilnować, aby list przewozowy wystawiony został w odpowiedniej liczbie egzemplarzy. Warto podkreślić, że to nadawca odpowiada za wszelkie nieścisłości w CMR i szkody z nich wynikające poniesione przez przewoźnika, nawet jeżeli to przewoźnik sporządzał CMR.

Co to CMR – podsumowanie informacji

List przewozowy to dokument, który w znacznym stopniu usprawnia transport towarów. Umiejętne wypełnienie CMR umożliwi uniknięcie wielu błędów i szkód, które mogłyby pojawić się w trakcie przewozu. Liczba zawartych w nim informacji pozwala na zapewnienie transparentności ustaleń i jednocześnie stanowi potwierdzenie umowy.

Niekiedy jednak może okazać się, że podpisujemy umowę z nieodpowiednim podmiotem, który nie wykazuje się rzetelnością i uczciwością. Jak sprawdzić kontrahenta, aby upewnić się, że współpraca z nim wyjdzie nam na dobre? Warto skorzystać z oprogramowania Temida, które bazując na nowoczesnych rozwiązaniach, pozwala na szybką i sprawną weryfikację danej firmy. Zainteresowanych możliwościami naszego programu zapraszamy do kontaktu.